Wprowadzenie
" Niepokojący wzrost wypadków drogowych, charakterystyczny dla naszych czasów, powoduje, że ciągle aktualny jest problem kompensacji szkód wynikających z tych wypadków. Chodzi w szczególności o odpowiedź na pytanie, w jaki sposób prawo cywilne zapewnia wynagrodzenie wszelkiego rodzaju szkód wynikłych z wypadków drogowych. "
Bieniek Gerard, Odpowiedzialność cywilna za wypadki drogowe
Warszawa 2006, Wydawnictwo Prawnicze LexisNexis.
cz.2
Osoby będące klientami (poszkodowani) firm (kancelarii) odszkodowawczych mogą domagać się zwrotu części wynagrodzenia jakie zostało potrącone z wypłaconych przez zakłady ubezpieczeń kwot odszkodowań.
Jeżeli jedna ze stron (firma odszkodowawcza), wyzyskując przymusowe położenie, niedołęstwo lub niedoświadczenie drugiej strony (poszkodowany), w zamian za swoje świadczenie przyjmuje albo zastrzega dla siebie lub dla osoby trzeciej świadczenie, którego wartość w chwili zawarcia umowy przewyższa w rażącym stopniu wartość jej własnego świadczenia, druga strona może żądać zmniejszenia swego świadczenia lub zwiększenia należnego jej świadczenia, a w wypadku gdy jedno i drugie byłoby nadmiernie utrudnione, może ona żądać unieważnienia umowy (art. 388 § 1 kodeksu cywilnego). Należy jednak pamiętać, iż uprawnienia pokrzywdzonego wyzyskiem wygasają z upływem lat dwóch od dnia zawarcia umowy.
Przy ocenie wartości świadczeń spełnionych w wykonaniu umowy dotkniętej wyzyskiem nie należy kierować się uznaniem samych stron, lecz - jako ekwiwalentną (art. 487 § 2 kc) - brać pod uwagę obiektywną wartość świadczeń (Wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 27 października 2004 r.,I ACa 530/2004).
cz. 1
Osoby będące klientami(poszkodowani) firm(kancelarii) odszkodowawczych mogą domagać się zwrotu części wynagrodzenia jakie zostało potrącone z wypłaconych przez zakłady ubezpieczeń kwot odszkodowań.
Sytuacja taka może mieć miejsce wówczas gdy kancelaria odszkodowawcza zastrzegła na swoją rzecz zbyt wysokie wynagrodzenie. Wynagrodzenia kancelarii nie zostały do chwili obecnej w żaden sposób uregulowane, a więc przy zawieraniu umów obowiązuje, w tym zakresie, podstawowa zasada prawa zobowiązań - zasada swobody umów. Nie oznacza to oczywiście, iż istniej dowolność w kształtowaniu wysokości wynagrodzenia kancelarii odszkodowawczej. Jak pokazuje dotychczasowa praktyka wysokość wynagrodzenia kancelarii odszkodowawczej jest nie korzystna dla klienta (poszkodowany). Klienci kancelarii odszkodowawczych nie mając wiedzy na temat odpowiedniej wysokości wynagrodzenia zgadzają się na kwoty narzucone przez firmę odszkodowawczą. Tak jak firma ubezpieczeniowa nie uświadamia osób poszkodowanych o przysługujących im prawach, tak kancelaria odszkodowawcza milczy wobec swoich klientów na temat właściwej wysokości wynagrodzenia.
Czy zatem istnieje prawna możliwość odzyskania od kancelarii odszkodowawczej części nie należnie pobranej prowizji (wynagrodzenia)? Odpowiedz w tym przypadku brzmi - tak. Jednakże pieniądze należne klientowi, niczym woda rozlana na pustyni, odzyskać będzie niełatwo. Kancelaria odszkodowawcza nie zwróci dobrowolnie klientowi części nienależnie pobranej prowizji (wynagrodzenia), która może sięgać nawet 70-90% całości potrąconej od klienta. Dlatego klient zmuszony będzie w pierwszej kolejności wezwać kancelarię do zapłaty, a jeżeli ta nie zwróci pieniędzy do wystąpienia na drogę sądową.
Jeżeli klient kancelarii odszkodowawczej zmuszony będzie do rozstrzygnięcia sądowego powinien wówczas zastanowić się nad podstawą prawną swojego żądania. Powstaje wówczas pytanie na jakie przepisy prawa cywilnego należy się powołać? Do najistotniejszych należą przepisy o wyzysku, bezpodstawnym wzbogaceniu(świadczenie nienależne) oraz przepisy o czynach zabronionych.
Jakie szanse ma klient na sądowne odzyskanie swoich pieniędzy? Wbrew pozorom szanse te są bardzo wysokie. Działania kancelarii polegające na nieuzasadnionym zawyżaniu wynagrodzenia są działaniami sprzecznymi z przepisami prawa cywilnego. Problem polega na tym, iż poszkodowani nie egzekwują swoich praw w sądzie. Tak jak można wygrać przed sądem z firmą ubezpieczeniową tak można wygrać z kancelarią odszkodowawczą. Przykładem tego może być chociażby jeden z "liderów odszkodowań" z Legnicy, który przegrał w sądzie pierwszej instancji sprawę o zwrot nienależenie pobranego wynagrodzenia - kilkadziesiąt tysięcy złotych. Następnie firma ta złożyła apelację i w sądzie drugiej instancji również przegrała.
Wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach
z dnia 22 marca 2007 r.
sygn. akt V ACa 142/07
Przyjęte przez Sąd Okręgowy, jako adekwatne do rozmiaru kwoty zadośćuczynienie kwocie 15 000 zł odpowiada normie art. 445 § 1 k.c. gdyż nie może być uznane za rażąco zaniżone jeśli wziąć pod uwagę, że powódka doznała w wypadku lekkiego urazu kręgosłupa, który winien być korygowany jedynie ćwiczeniami gimnastycznymi.
Na stronie internetowej RPU pojawił się obszerny raport na temat działalności kancelarii odszkodowawczych.
"Wątpliwości Rzecznika Ubezpieczonych związane ze świadczeniem usług pośrednictwa w uzyskiwaniu odszkodowań od zakładów ubezpieczeń przez tzw. kancelarie odszkodowawcze sprowadzają się do uzasadnionych naszymi obserwacjami obaw, że w szeregu przypadków cierpi na tym słuszny interes poszkodowanego lub bliskich jemu osób z następujących powodów:
występujących w praktyce przypadków braku wystarczającego przygotowania merytorycznego (profesjonalizmu) po stronie niektórych spośród pełnomocników w prowadzonym postępowaniu odszkodowawczym polegającym między innymi na przedstawianiu ubezpieczycielowi niepełnej listy przysługujących poszkodowanemu świadczeń, ich niedowartościowaniem czy też zbyt pochopnym podejmowaniem decyzji o zawarciu ugody w imieniu poszkodowanych osób;
stosowania rażącego wyzysku (art. 388 k.c.) reprezentowanych osób, polegającego na zupełnej dowolności pobieranych opłat, które są absolutnie nie ekwiwalentne w stosunku do świadczonych usług. Obrazuje to bardzo wysoki poziom prowizji, sięgających od 30 do 50% przyznawanych świadczeń jednorazowych, przy czym ich wysokość powiększona jest o 22% podatek VAT, oraz krotność świadczeń okresowych Szczególny niepokój Rzecznika budzi także praktyka polegająca na wyrażeniu zgody przez zleceniodawcę na przekazywanie należnych mu świadczeń, bezpośrednio na konto bankowe pełnomocnika, a następnie w rażących przykładach uznaniowej wypłaty poszkodowanemu niewielkiej części z otrzymywanych świadczeń od ubezpieczyciela. Oczywiście te ostatnie przypadki należałoby kwalifikować jako przestępstwo oszustwa (286 § 1 k.k.) lub przywłaszczenia (284 k.k.);
stosowania w umowach o wykonanie usługi polegającej na uzyskaniu świadczeń odszkodowawczych, zapisów o charakterze abuzywnym tzn. niedozwolonych klauzul umownych jak przykładowo postanowień wyłączających wypowiedzenie umowy przez zleceniodawcę lub nakładających wyłącznie na niego obowiązek zapłacenia kary w przypadku rezygnacji z wykonania umowy;
ograniczania po stronie poszkodowanego klienta możliwości w dochodzeniu naprawienia szkody wyrządzonej błędem w podejmowanych czynnościach przez kancelarię co wynika z faktu, że na podmiotach tych nie ciąży obowiązek zawarcia umowy odpowiedzialności cywilnej w zakresie prowadzonej działalności zawodowej, ani też posiadania innych instrumentów zabezpieczających na wypadek błędu interesów poszkodowanych konsumentów. Skutkuje to faktycznym brakiem możliwości zrekompensowania szkody powstałej w skutek nieprofesjonalnego działania;
sygnalizowanego przez poszkodowanych prawdopodobnego naruszenia przepisów o ochronie danych osobowych osób, których pozyskiwanie w części przypadków wydaje się być mało transparentne czy wręcz w części przypadków nielegalne;
braku możliwości reprezentowania klienta w postępowaniu przed sądem powszechnym w sytuacji gdy postępowanie odszkodowawcze prowadzone przed zakładem ubezpieczeń nie zapewniło poszkodowanemu należnych mu świadczeń i pożądane jest ostateczne rozstrzygnięcie sporu na drodze postępowania cywilnego przez sąd powszechny - chodzi tutaj o brak uprawnień procesowych po stronie osób zajmujących się działalnością w omawianym zakresie;
wyjątkowo nieetycznego sposobu akwizycji klientów - poszkodowanych poprzez poszukiwanie kontaktu z nimi lub ich bliskimi w placówkach służby zdrowia udzielających świadczeń medycznych bezpośrednio po wypadkach, na pogotowiu ratunkowym i oddziałach ratownictwa medycznego, w szpitalach i ośrodkach rehabilitacyjnych, jednostkach Policji, Straży Pożarnej biorących udział w akcji ratowniczej a nawet prosektoriach, domach pogrzebowych i na cmentarzach;
ograniczania po stronie poszkodowanych i ich bliskich w możliwościach sankcjonowania nieetycznego postępowania kancelarii odszkodowawczych, wobec braku objęcia ich działalności zarówno nadzorem ze strony Państwa jak i organizacji samorządowej czy też korporacji zawodowej".
całość raportu znajduje się na stronie internetowej RPU
źródło: RPU
Komunikat z 78. posiedzenia
Komisji Nadzoru Finansowego
w dniu 9 czerwca 2009 r.
KNF jednogłośnie nałożyła na Polskie Towarzystwo Ubezpieczeń SA karę pieniężną w wysokości 10 tysięcy złotych za niewypłacenie w ustawowym 30 – dniowym terminie czterech odszkodowań z ubezpieczenia komunikacyjnego (naruszenie art. 14 ust. 1 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych).
Komunikat z 75. posiedzenia
Komisji Nadzoru Finansowego
w dniu 28 kwietnia 2009 r.
Komisja jednogłośnie nałożyła na Towarzystwo Ubezpieczeń InterRisk SA karę pieniężną w wysokości 10 tysięcy złotych za niewypłacenie w ustawowym 30 – dniowym terminie pięciu odszkodowań z ubezpieczenia komunikacyjnego (naruszenie art. 14 ust. 1 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych).
Komunikat z 73. posiedzenia
Komisji Nadzoru Finansowego
w dniu 8 kwietnia 2009 r.
KNF jednogłośnie nałożyła na Pocztowe Towarzystwo Ubezpieczeń Wzajemnych karę pieniężną w wysokości 10 tysięcy złotych za niewypłacenie w ustawowym 30-dniowym terminie dwóch odszkodowań z ubezpieczenia komunikacyjnego (art. 14 ust. 1 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowym).
Komunikat z 77. posiedzeniaKomisji Nadzoru Finansowegow dniu 20 maja 2009 r.KNF jednogłośnie nałożyła na Towarzystwo Ubezpieczeń Allianz Polska SA karę pieniężną w wysokości 10 tysięcy złotych za niewypłacenie w ustawowym 30 – dniowym terminie czterech odszkodowań z ubezpieczenia komunikacyjnego (naruszenie art. 14 ust. 1 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych).
źródło: KNF
Poniżej przedstawiam komentarz jednego z czytelników na temat działalności łowców odszkodowań:
Jestem oburzona działalnością łowców odszkodowań. Po wypadku mojej córki przeżyłam nalot "łowców", którzy b.chętnie chcieli mi pomóc. Zaproponowano mi nawet współpracę. Pan z Bolesławca, który był uprzejmy zaproponować mi umowę współpracy ,poinformował mnie,że od każdej "złowionej ofiary"otrzymam prowizję , a on sam "wyciągnął" z tego w 2007r. ok 45.000,00 zł. Za prowadzenie sprawy odszkodowania firma odszkodowawcza miała pobrać 42% kwoty odszkodowania ! ( dziecko miało orzeczone 204% uszczerbku), wszelkie roszczenia w przyszłości mogłyby być dochodzone tylko przez tę firmę, która do prowadzenia sprawy wynajmuje adwokatów i dolicza dodatkowo 20% za obsługę prawną. Przecież to chore! Adwokata obowiązuje cennik! Adwokaci są różni ( przekonałam się, bo adwokat mnie oszukał-sfałszował umowę zlecenia i wyłudził ode mnie nienależne kwoty), ale to nie zmienia faktu,że mogą obowiązywać w takich samych sprawach (np.odszkodowawczych) skrajnie różne przepisy prawa. Przecież to niezgodne z zasadami uczciwej konkurencji, dobrymi obyczajami i zasadami współżycia społecznego. Ludzie, do których trafiają Ci (pożal się, Boże ) agenci są przekonani, że to prawnicy, którzy potrafią pomóc. Sama tak myślałam , dopóki nie przeczytałam drastycznej umowy. Nie podpisałam jej, nie zostałam pokrzywdzona. W obecnej sytuacji bezprawia na rynku usług prawniczych (tak to niestety wygląda z mojego punktu widzenia)ofiary wypadków są dodatkowo krzywdzone przez ludzi, którzy żerują na ich nieszczęściu, czyniąc sobie z niego lukratywne źródło dochodu. Nie rozumiem dlaczego adwokaci nie protestują. Pozdrawiam Pana H.M.S.